m

Gazeta.pl – Wolałbym, żeby za taśmami stali Rosjanie. Nie wstyd przegrać partię z silnym przeciwnikiem

– Rosjanie są profesjonalistami. Może to nie jest popularny pogląd, ale wolałbym, żeby afera podsłuchowa była sprawą inspirowaną przez Rosję. To nie wstyd przegrać z dobrym, silnym przeciwnikiem. To tylko jedna partia. Obszar służb i walki wywiadów ma to do siebie, że nawet jeśli przeciwnik jest silny, ma zasoby finansowe i rozwiniętą sieć agentury, to można przeciwko niemu skutecznie zadziałać. Oficerowie centrali wywiadu działają trochę jak selekcjoner kadry piłkarskiej wybierający swoje gwiazdy – do konkretnej rozgrywki. Czasem wystarczy tylko jeden dobrze uplasowany człowiek. Tym razem udało się – zakładając ten wariant – Rosji, następnym razem może udać się nam. Ale szlag mnie trafia na myśl, że mogliśmy sami strzelić sobie w kolano – mówi Michał Rybak, były funkcjonariusz Agencji Wywiadu.

Materiał na stronie Gazeta.pl